16 myśli nt. „Czy jesteśmy odpowiedzialni za los najbiedniejszych tego świata?

  1. Szanowni Państwo,
    Moja prezentacja dotyczy odpowiedzialności za osoby żyjące w skrajnej nędzy. Ten temat jest mi szczególnie bliski, ponieważ wielokrotnie angażowałam się w działania organizacji humanitarnych na Filipinach oraz w Nepalu. W tych warunkach zrodziła się we mnie potrzeba odpowiedzi na zadawane w prezentacji pytanie: Czy jesteśmy odpowiedzialni za los najbiedniejszych tego świata?
    Zachęcam Państwa do zadawania pytań.

  2. Poruszyła mnie Pani Prezentacja
    Mam pytanie
    1. Czy uwzględnia Pani naszą świadomość konsumencką jako czynnik zwiększający nędzę najbiedniejszych tego świata? Czy to, ze decydujemy się na zakup towarów społecznie nieodpowiedzialnych powoduje, że stajemy się odpowiedzialni za bengalskie szwaczki żyjące w głodzie oraz kongijskie dzieci zasypywane żywcem w kopalniach rud metalu?

  3. Szanowna Pani,
    Bardzo interesujące podejście do tematu. Zastanawiam się nad klasyfikacją filantropii najbogatszych w kontekście zaprezentowanych podejść. To z jednej strony moralność wobec B. Gerta – minimalizowanie zła wyrządzonego innym (m.in. skutki ‚agresywnego’ czy nieuwzględniającego kategorii zrównoważonego rozwoju przemysłu w krajach Trzeciego Świata), z drugiej relacja handlowa (poprawa wizerunku filantropa i poprawa sytuacji beneficjentów), z trzeciej, jeśli brać pod uwagę jedynie deklarowane postawy, to wg etyki Hume’a bezinteresowne czynienie dobra. Inna kwestia – czy filantropia nakierowana na pomoc w krajach Trzeciego Świata (gdy jednocześnie prowadzi się w nich działania niszczące środowisko i system społeczno-ekonomiczny) jest formą moralności utylitarystycznej, czy ironicznym tworzeniem ‚rynku niesienia pomocy’, naruszającym to, o czym pisał Pogge (zaniechanie chronicznego wyrządzania zła)?

  4. Pani Patrycjo,
    Dziękuję za komentarz i pytanie. Rzeczywiście, zjawiska, o których Pani wspomina Pogge identyfikuje z przyczynianiem się do pogorszenia losu innych osób bądź odnoszenia korzyści z istniejących nierówności społecznych. Jeśli zaakceptujemy ten pogląd, to nasza odpowiedzialność będzie proporcjonalna do wkładu w zło wyrządzane na przykład kupnem ubrań wyprodukowanych w Kambodży. Na przykład, jeśli znajduję się w grupie 100000 osób tworzących popyt na produkty, do których produkcji posłużono się pracą niewolniczą, to moja odpowiedzialność wynosi 1/100000. Takie rozumienie jest słuszne i dla mnie wystarczające, aby nie wspierać firm łamiących prawa człowieka.

  5. Dzień dobry.
    Szanowny Panie Jukubie,
    z dużym zainteresowaniem przeczytałam Pana prezentację,
    a szczególnie zainteresował mnie jej kontekst filozoficzny.
    Według Prof. Władysława Tatarkiewicza „Powszechnie uznane prawo etyczne nie jest racją jego oczywistości” można powiedzieć szczególnie w przypadku konfliktu interesów, gdy porzadku wartości uzasadnić się nie da.
    Stąd chciałam zapytać o tytuł Pana prezentacji który sugeruje odpowiedź „tak” albo „nie” w przypadku pytania zamkniętego „Czy”, a czy nie powinien jej raczej otworzyć np. „Na ile jesteśmy odpowiedzialni?”
    Z poważaniem
    Małgorzata Imach
    Studentka I roku Studiów Doktoranckich UG WNS.

  6. Szanowna Pani Natalio,
    jedynie pragnę Panią przeprosić,
    ale pod prezentacją znajduje się wskazany autor jako Pan Jakub,
    stąd ta niefortunna omyłka,
    ale oczywiście pytanie kieruję do właściwego autora czyli Pani.

  7. Pani Moniko,
    Dziękuję za komentarz i trafną uwagę. Filantropia najbogatszych często budzi kontrowersje i niekiedy stanowi doskonały wskaźnik naszych przekonań moralnych. Zgadzam się z poglądem B. Herman, według której każdej osobie przysługuje prawo decydowania o tym, w jakie relacje z innymi osobami wchodzi. Posługiwanie się dobroczynnością dla poprawy PRu wielkich korporacji lub celebrytów z tego punktu widzenia jest sprzeczne z zasadą poszanowania godności człowieka. Często jest też tak, że potrzeby osób żyjących w krajach rozwiniętych nie pokrywają się z potrzebami osób żyjących w nędzy i udzielana „pomoc” nie przynosi żadnego rezultatu i nie jest nawet odczuwana przez jej beneficjentów. Jakiś czas temu świat obiegły zdjęcia chłopców grających w piłkę nożną, którym za bramki na boisku służyły moskitiery finansowane przez organizację charytatywną. Filantropia najbogatszych, tak samo jak pomoc wielkich organizacji charytatywnych, przyjmuje każdą z wymienionych przez Panią form. Dlatego udzielanie pomocy wymaga szczególnej ostrożności i weryfikacji sposobów, w jakie dana organizacja pożytkuje darowizny.
    Co do drugiej kwestii – filantropia nakierowana na pomoc w krajach Trzeciego Świata uznawana jest przez zwolenników postulatu Singera za przejaw dobra. Jednak, jak łatwo zauważyć w praktyce, staje się – jak Pani to nazwała – „rynkiem niesienia pomocy”. Na szczęście tego rodzaju zależności są zauważane i identyfikowane jako źródło licznych problemów. Organizacja, która sprzeciwia się tego rodzaju praktykom to na przykład https://givedirectly.org/

  8. Pani Małgorzato,
    Nie rozpoznaję kontekstu tych słów prof. Tatarkiewicza, ale pragnę zauważyć różnicę między powszechnymi zasadami moralnymi a etyką jako dziedziną nauki.

    Zadaniem etyki jest znalezienie odpowiedzi na pytanie o to, co powinna zrobić pewna osoba, uwzględniając inne czynności możliwe dla niej do wykonania w określonych warunkach. Wykluczenie moralności z zakresu czynników branych pod uwagę w analizie postępowania sprawcy oznaczałoby, że sprawca w swoim działaniu przejawia skłonności i predyspozycje psychologiczne, na które nie może wpływać jego świadomość o słuszności lub braku słuszności czynów. Zdania moralne to na przykład: „Bierność względem potrzebujących jest zła”, „Pomaganie jest dobre”, „Hojność jest cnotą”. Wyrażenia słuszności, właściwości, dobra, zła i obowiązku wskazują pewne wartości, którymi ludzie kierują się określając to, w jaki sposób postępować albo jakimi być.

    Powszechne normy postępowania muszą być kwestionowane po to, aby możliwy stawał się postęp moralny. Narzędziem ustalania porządku wartości w sytuacjach, w których dochodzi do konfliktu interesów jest właśnie etyka praktyczna.

    Potocznie mówi się o odpowiedzialności w kontekście przyczyny bądź obowiązków, które wynikają z pełnionej roli. Na przykład można powiedzieć, że obfity deszcz jest odpowiedzialny za wzrost zieleni albo że stewardessa na pokładzie samolotu jest odpowiedzialna za udzielenie informacji o położeniu wyjść ewakuacyjnych. Natomiast w kwestii moralnej odpowiedzialności określa się, czy jakiś osoba może być chwalona/potępiona na podstawie swoich czynów lub zaniedbania – stąd zamknięte pytanie stawiane w tytule.

  9. Szanowna Pani Natalio,
    moim zdaniem,
    na tak postawione w tytule pytanie trudno jest znaleźć uzasadnienie zarówno dla odpowiedzi pozytywnej (tak), jak i odpowiedzi negatywnej (nie).
    Może wynika to z faktu, że pytania zamknięte służą wyodrębnieniu zagadnień obiektywnych, a tu przedmiotem jest w swej istocie zagadnienie subiektywne.
    Nadto zagadnienie to w dużej mierze jest niezależne od podmiotu, stąd nadal pozostaje kwestia jego uzasadnienia i przjęcia przez jednostkę obowiązku, czyli odpowiedzialności za los najbiedniejszych tego świata.
    Pani Natalio to jest moje zrozumienie Pani prezentacji,
    oczywiście nie musi się Pani z nim zgodzić,
    ale właśnie takie miałam wątpliwości,
    którymi chciałam się z Panią podzielić.
    Serdecznie pozdrawiam
    Małgorzata Imach.

  10. Szanowna Pani Natalio,
    jeszcze pragnę się odnieść, już krótko, do mojej ostatniej wypowiedzi w odpowiedzi na Pani odpowiedź. Ogólna nauka o wartościach inaczej aksjologia, jest jednym z trzech, poza ontologią (filozofią bytu) i epistemologią (filozofią poznania), działów filozofii. Aksjologia bada naturę moralności, czyli konkretnej reguły postępowania np. dobra vs zła. W aksjologii Władysława Tatarkiewicza termin „wartość” jest synonimiczny względem dobra (wartość dodatnia) i zła (wartość ujemna), stąd moja analogia. Inaczej dochodzi się do wiedzy o samych wartościach, aksjomatów, a inaczej się ją uzasadnia, jak wcześniej starałam się wykazać. „Pewności doszukuje się Tatarkiewicz w abstrakcyjnym porządku wartości, podczas gdy porządek rzeczywistych dóbr nie wydaje się – w jego przekonaniu – wolny od relatywizmu, a nasze jego poznanie – od subiektywizmu.” Pewne wartości realizują się w bycie, a inne nie. W tym miejscu powrócę do zagadnień wyodrębnionych subiektywnie, ale niezależnych od podmiotu, czy wspomnianego przeze mnie konfliktu interesów w pierwszej wypowiedzi, które potwierdzają czasami występującą nierozwiązywalność problemu, moim zdaniem nie tylko w kategorii pytań zamkniętych, ale i otwartych.
    Serdecznie pozdrawiam
    Małgorzata Imach.

  11. Dziękuję, za poruszenie tak ważnego tematu. Widzę to w pracy z młodzieżą, i obserwując społeczeństwo jak łatwo i szybko zrzucamy z siebie brzemię odpowiedzialności społecznej tu w kontekście krajów, gdzie panuje głód. Jest to bardzo ciężki temat, tym bardziej doceniam trud włożony w pracę nad tematem.

  12. Pani Natalio, to, że jesteśmy odpowiedzialni za najbiedniejszych nie ulega wątpliwości. Podziwiam Pani zaangażowanie i zapał w tym temacie. Mam dwa pytania.
    1) Co należy Pani zdaniem zmienić, żeby zlikwidować obszary biedy na świecie?
    Znam Nepal, Etiopię i sytuację w tych krajach.
    2) Jakie Pani zdaniem organizacje, instytucje globalne odpowiadają za stan rzeczy? Notabene, w świecie, gdzie 3% ludności dysponuje dochodem 90%.
    Paradoks, jakich mało!!! Proszę o 2-3 zdania.

  13. Szanowna Pani Natalio,
    Odp. pyt.1) Jest to ujęte w dokumentach opublikowanych przez Komisję Europejską w zakresie CSR, tzw. Zielona Karta, która przedstawia istotę społecznej odpowiedzialności przedsiębiorstw.
    Odp.pyt.2) Definicja CSR jest rozpatrywana przez normy ISO 26000 – standardy wspierające w firmach stosowanie zasad CSR. Według tych norm CSR definiuje się jako odpowiedzialność firm za decyzje i działania na społeczeństwo i środowisko przez etyczne, przejrzyste zachowanie, które nie podlega certyfikacji, jest zbiorem praktyk i standardów, które umożliwiają dobrowolne ich stosowanie Nie ma jednoznacznych zapisów definicji tego terminu.
    Z poważaniem,
    dr Jarosław Smogór

  14. Szanowna Pani,

    Dziękuję za prezentację. Chciałabym polecić Pani książkę Tomasello „Dlaczego współpracujemy”, myślę, że jego poglądy zaciekawią Panią w kontekście tego czy ludzie z natury są skłonni do pomocy czy nie

    Pozdrawiam

  15. Panie Jarosławie,
    Odpowiedzi na pierwsze Pana pytania niestety nie znam – wymagałoby to szczególnie wnikliwej wiedzy i kompetencji z dziedziny ekonomii. Moim zdaniem skutek przeciwny do zamierzonego odnoszą działania organizacji charytatywnych. Interesujący dla omawianego tu problemu jest ruch wspierający społeczności dotknięte nędzą i sprzedaż wykonywanych przez nich produktów z certyfikatem fair trade. Z tym też wiązać można pewne nadzieje.
    Wśród międzynarodowych instytucji współodpowiedzialnych za obecne nierówności z pewnością znajdują się te, które przyczyniają się do problemów powodujących biedę. Do nich także należą rządy prowadzące politykę wojenną lub czerpiące korzyści z handlu narkotykami i żywym towarem.

  16. Dziękuję za interesujący sposób przedstawienia problemu. Temat moralności wydaje się niezwykle trudnym obszarem do eksploracji.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.